11 wrz 2014

15. Próżność nad próżnościami, czyli nowe bejbiczki!

Czasem trafiają mi się noce, kiedy kręcę się w łóżku jak primabalerina, nie mogąc spokojnie spać. Szczególnie wtedy, kiedy następnego ranka ma przyjechać kurier. Ale po kolei.
Ekscytowałam się już wygraną w rywalizacji na endomondo koszulką (o, TAKĄ), teraz czas na totalną eksplozję chwalenia się!
Otóż. Kiedyś, bardzo, bardzo dawno temu wzięłam udział w głosowaniu na biegowe wydarzenie roku i najlepszego dziennikarza sportowego roku. Nie mam zielonego pojęcia, kiedy to było i, szczerze mówiąc, nie pamiętam już, na co głosowałam. Trzeba mi to przyznać, zagłosowałam zupełnie bezinteresownie.
Nie wiedziałam, że wygram bon na kupę forsy do sklepu dystrybuującego produkty marki Under Armour. A jednak wygrałam.
Ze względu na to, że rzeczy UA nie należy do najtańszych, cały majątek, który zdobyłam, przeznaczyłam na zakup trzech przedmiotów: butów, czapeczki i rajtek supermana.


Jeśli założę kiedyś wszystko razem, będę musiała napisać do ludzi z UA, żeby zapłacili mi za reklamę. 
Rajtki supermana jak to rajtki supermana. Czarne, lejące, dopasowane, z kieszonką na klucze. Luzem, niezałożone wyglądają na maleńkie, ale rozmiarówka jest jak najbardziej standardowa. Prawdopodobnie właśnie w nich pobiegnę maraton w październiku, bo nie będę ryzykować z krótkimi spodenkami, które mogą zrobić ze mnie krwawą miazgę po dwudziestu kilometrach.

Zdjęcie ze strony sklepu. Ja takich ładnych nie robię. 


Czapeczka z kolei to zupełnie przypadkowy zakup. Potrzebowałam czapeczki, rozglądałam się za jakąś tanią i niebawełnianą od długiego czasu. Cóż... Ta jest z bawełny. Ale uwaga, nie ze zwykłej, ta bawełna jest Charged. Ooo taaaak, ChargedCotton (mówi wiele, co?). Twórcy, na podstawie badań z ludźmi, których wsadzali do rozgrzanego pokoiku, żeby się pocili, odkryli, że taka bawełna szybko schnie. Jeeeaaaa!  
And again...


Szczerze mówiąc najbardziej ciekawa jestem, jak to będzie z tymi butami. Mogę powiedzieć, że oprócz tego, że przymierzyłam je w "prawdziwym" sklepie, to kupiłam je w ciemno. Nie wiem nic na temat butów z Under Armour, więc poniekąd będę własnym królikiem doświadczalnym
W chwili obecnej suszą się w łazience po ekstremalnej burzy, która złapała mnie po przebiegnięciu w nich jakichś 3 kilometrów.


Nazywają się Women's Micro G Neo Mantis Running Shoes i tak zostały opisane na stronie sklepu:
WAGA: 198g
CHOLEWKA:  Technologia HeatGear® dla zwiększonego komfortu, ochrona palców MPZ®.
PODESZWA ŚRODKOWA:  Ultra lekka pianka Micro G™ na całej długości  w porównaniu do tradycyjnych pianek  lepiej chroni stopę, poruszasz się szybciej a ponadto  masz lepsze odbicie.
WKŁADKA:  Komfortowa wkładka formowana z pianki 4D idealnie dopasowuje się do stopy eliminując przy tym przemieszczanie się stopy wewnątrz buta.
PODESZWA ZEWNĘTRZNA:  Stabilna gumowa podeszwa – doskonała przyczepność oraz wytrzymałość.
Rzeczywiście, są lekutkie, w ogóle się ich nie czuje. Jeśli chodzi o podeszwę... Okej. Widziałam bardziej przyczepne . Naprawdę.
Co ciekawe, zamiast (charakterystycznego dla Asicsów) żelu producenci wsadzili w Mantisy super ekstra przełomową piankę Micro G, która rzekomo ma super ekstra i mega oddawać energię TUTAJ można obejrzeć epicki filmik, na którym Głos opowiada o zaletach Micro G. Ciekawe, czy po jakimś czasie będę mogła dołączyć do ogólnego zachwytu.
 
Tak wyglądają poza pudełkiem. Niebrzydkie!

To jest ciekawe. Język jest częścią buta.
Nie ma szans, żeby zaczął uciekać.


 Muszę przyznać, że jestem ciekawa, jak będzie się w nich biegać tak... bardziej. Wydaje mi się, że mają mniejszy drop, niż Asicy, więc nie będę ryzykować i nie zabiorę ich na najbliższe długie wybieganie, ale krótsze biegi w najbliższym czasie będą ekscytujące :D

Tak. I gdyby jeszcze tego było mało, w najbliższym czasie dołączę do wkurwiastycznej drużyny koszulkowej Biegam, bo mnie ludzkość wkurwia. Żeby dostać koszulkę trzeba było w Krynicy trzasnąć sobie fotkę z Wu. Cóż... Znów mi się udało.


Nie wiem, co się dzieje, nie wiem...

3 komentarze:

  1. Maaałga Ty szczęściaro! Tyle nagród :D A tej wkurwistycznej koszulki to zazdroszczę : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa :D Tak bardzo czekam na listonosza!

      Usuń

Hej hej :) Pięknie dziękuję za każdy komentarzyk! Postaram się wpaść z rewizytą!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...